Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
554 posty 42 komentarze

blog Zbigniewa Kuźmiuka

kuzmiuk - Blog ekonomiczno-polityczny

Kowal zawinił, cygana wieszają

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

 

1. Widać gołym okiem, że Minister Rostowski zaczyna się rzucać jak ryba złowiona w sieci. Jego ostatnie decyzje w stosunku do jednostek samorządu terytorialnego to niestety potwierdzają. W grudniu poprzedniego roku bez konsultacji z przedstawicielami samorządu wydał on bowiem rozporządzenie w którym zobowiązania samorządów wynikające z ostatnio coraz bardziej popularnego partnerstwa publiczno-prywatnego zaliczył do deficytu finansów publicznych i w konsekwencji do długu publicznego. Z dnia na dzień zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego wzrosło o blisko 7 mld zł, a część z nich znalazła się na granicy zadłużenia ustalonej przez ustawę o finansach publicznych na poziomie 60% wykonanych dochodów samorządu. Część z nich nie miała innego wyjścia jak zrezygnować z już rozpoczętych projektów publiczno- prywatnych. Ich partnerzy z sektora prywatnego zostali postawieni w trudnej sytuacji, zakończenia inwestycji w oparciu o własne zasoby finansowe. Rozporządzenie zostanie zapewne przez samorządowców zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego i jest spora szansa na jego uchylenie (głównie ze względu na sprzeczny z Konstytucją tryb jego wejścia w życie ) ale stanie się to pewnie za kilka naście miesięcy, a przez ten czas samorządowcy zostaną pozostawieni sami sobie.

2. Ale za progiem czają się propozycje Ministra Rostowskiego, które mogą wręcz sparaliżować działalność inwestycyjną samorządów już od roku 2012. Otóż Minister uznał ,że dług publiczny generowany przez samorządy jest zbyt wysoki i dlatego powinien zostać ograniczony w pierwszej kolejności. Mimo tego, ze zadłużenie sektora samorządowego wynosi tylko niecałe 6% całego zadłużenia publicznego (45 mld zł na 780 mld zł) to ten dług właśnie ma być redukowany w pierwszej kolejności. Minister. Finansów chce aby już w roku 2012 deficyty budżetów jednostek samorządu terytorialnego wynosiły nie więcej niż 4% dochodów, w 2013 -3%, w 2014-2% i w 2015 nie więcej niż 1% dochodów. Jest to więc próba poważnej zmiany reguł gry, podczas jej trwania. Jak już wspominałem już w tej chwili w ustawie o finansach publicznych istnieją ograniczenia zadłużania się jednostek samorządu terytorialnego. Dług jednostki samorządu terytorialnego nie może być wyższy niż 60% wykonanych dochodów, a koszty jego obsługi nie mogą być wyższe niż 15% planowanych dochodów budżetowych. Przestrzegania tych progów pilnują Regionalne izby Obrachunkowe, które opiniują każdy projekt budżetu i ich negatywna ocena, w sytuacji kiedy projekt nie przestrzega tych zasad, nie pozwala na jego uchwalenie.

3. Wiadomo, że lata 2012-2015 będą okresem ,kiedy samorządy będą finiszowały z realizacją inwestycji współfinansowanych z budżetu UE na lata 2007-2013. Projekty te mają to do siebie,że potrzebny na ich realizację jest nie tylko wkład własny sięgający przynajmniej 50% kosztów inwestycji, a często samorząd musi mieć środki finansowe na pokrycie całości jej kosztów, które dopiero po zakończeniu, są refinansowane. Samorządy nie mają więc wyjścia, jeżeli chcą wykorzystywać środki unijne, muszą pożyczać pieniądze, bo nie mają takich ilości własnych środków finansowych. Wprowadzenie tego rodzaju limitów, grozi więc paraliżem procesu inwestycyjnego samorządów i w ostatecznym rachunku może spowodować niewykorzystanie środków unijnych postawionych do dyspozycji naszego kraju w obecnej perspektywie finansowej. Minister Rostowski przez trzy lata swojego urzędowania jak to kiedyś celnie scharakteryzowała prof. Zyta Gilowska „ beztrosko bieży przez las jak bajkowy Czerwony Kapturek”,a teraz gwałtownie nakazuje oszczędzanie i to nie sobie tylko samorządom. Do oceny tych posunięć Rostowskiego jak ulał pasuje przysłowie „Kowal zawinił, cygana wieszają”.

KOMENTARZE

  • No cóż...
    Panowie zarządcy radośnie bawią się, tylko nie zauważyli, ze zabawka jest popsuta a plac zabaw otoczony przez żarłoczne hieny.
    System, proszę Pana, system generujący a' priori zadłużanie się państwa jest do wymiany.
    Bez suwerenności monetarnej idziemy konsekwentnie na dno i żaden minister tego nie zmieni.
  • Ad. "samorządowe 1%"
    Ciekawa sprawa - ograniczanie praw finansowych przy sukcesywnym wzroście ilości obowiązków (niekiedy przejmowanych przez samorządy w związku z bezczynnością państwa).
    W latach 1936-37 przeprowadzana była przez rząd akcja oddłużania samorządów... Ale z zupełnie innych powodów. Należy się cieszyć, że współcześnie mamy względnie zdrowy system finansów samorządowych.
    Czy propozycja Rostowskiego to kolejna "wielka reforma rządu Buzka", którą aktualny rząd chce zakwestionować?
  • @SpiritoLibero
    Ten akurat powiększył do tej pory nasz dług o prawie 300 mld zł
  • @Piotr Dwojacki
    Niestety grozi ona paraliżem działalności inwestycyjnej samorządów
  • @kuzmiuk
    Nie mam zamiaru bronić min. Rostowskiego (jak zresztą żadnego) ale niech mi Pan powie: ile z tych pieniędzy przejedliśmy a ile oddaliśmy "krasnoludkom"?
  • @SpiritoLibero
    Coś w tym "przejadaniu" jest .Skoro 10 km odcinek drogi szybkiego ruchu w Warszawie z zachowaniem procedury przetargowej wybudowaliśmy za 2,2 mld zl czyli kilometr to 220 mln to są to koszty wyższe niz te w Austrii czy Szwajcarii, gdzie taniej buduje się drogi drążąc je w litej skale.
  • @kuzmiuk
    To już raczej nie jest "przejadanie" tylko zwykła afera.
    Ale gdyby to nawet zostało wszystko wydane prawidłowo, to ile z tego poszło na obsługę zadłużenia? tak pi x drzwi?
  • @SpiritoLibero
    W szkole oficerów rezerwy (artylerii, a nie wywiadu) miałem takiego pułkownika, który mawiał: "u mnie, w przyrodzie, nic, podchorążowie, nie ginie."

    Te 2,2mld/10km też nie zginęło. Lecz ja nie ryzykowałbym diagnozy, że zostało "przejedzone".

    Wczoraj np. telewizornia omawiała salon samochodowy w Genewie, a pewien zorientowany dżentelmen zaręczał, że modelami "Bugatti" 1.000.000 ełro/szt. nabywcy nie wyjeżdżają z garażu.
    Ot, wsiądą wieczorem z lampką szampana, uruchomią silnik, wypiją, zgaszą silnik i tyle.

    No więc, ja zaryzykowałbym diagnozę, że te 2,2mld/10km stoi nieprzejedzone w takich "garażach".
    Wyjęte z obrotu, inwestycji, popytu, itd. nawet już prania niezbyt wymagające.

    Natomiast co do naszego drogiego (!) ministra, to ponownie udowodnił wysokie umiejętności średnio przeszkolonego księgowego bankowego.

    Czym? Ano zdjęciem z rynków samorządowych części ich napędu (Bugati w garażu).

    "Icek, ty nie myśl jak oszczędzić, ty myśl jak zarobić."

    Tę zasadę minister powinien jednak znać. Księgowy - wręcz przeciwnie.
  • @SpiritoLibero
    85% srodków na tę inwestycję pochodziło z budżetu UE 15% z naszego.Krajowy fundusz drogowy pożycza pieniądze na jakieś 7-8% rocznie a więc 330 mln x ten procent i to pewnie przez parę lat bo obligacje jakie sprzedawał fundusz były przynajmniej 5 letnie. Nie wiem jak potraktować te 85% bo to też przecież nie pełni darowizna (płacimy składkę do budżetu UE)
  • @orjan
    To prawda w pierwszej kolejności zarabianie.
  • @kuzmiuk
    No tak ale mówił Pan o 300 mld DEFICYTU więc środki unijne (celowe) nie powinny być wliczane do tej kwoty.
    Mi chodziło o udział kosztów obsługi zadłużenia w kwocie deficytu (przepraszam jeśli pytanie było nieprecyzyjne :)
    "Dotacje" unijne to całkiem inna para kaloszy...
  • @SpiritoLibero
    Koszty obsługi długu w roku 2010 wyniosły około 37 mld zł, w roku 2011 są planowane w wysokości 40 mld zł
  • @kuzmiuk
    Dziękuję.
    Czy według Pana nie można inaczej? Dlaczego płacimy taką górę pieniędzy za coś co inni "drukują"?
  • @kuzmiuk
    Panie Kuźmiuk, czy musimy wiecznie płacić taką lichwę, przecież na 40 mld zł nie skończy się, te sumy stale rosną, to system typu balon aż do wojny, kryzysu, pęknięcia. Czy Pan naprawdę jest fanatycznym jak oni wszyscy... systemowym neoliberałem czy tylko sprytnym konformistą, który nie ma odwagi napisać tego co naprawdę myśli o systemie, o rzeczywistości? My jak widzi Pan walimy prosto z mostu co myślimy i to pod swoim nazwiskiem często, wiele ryzykujemy, może nawet życie jak dr Ratajczak ubity przez jakieś służby zapewne.

    Przy deficytowym budżecie przecież nie spłacamy długu, ale stale go rolujemy jak za Gierka i tym bardziej Jaruzelskiego (który właściwie spłacał tylko trochę odsetek), czyli dług rośnie nawet gdybyśmy nie zaciągali nowych zobowiązań, a zaciągamy non stop mimo totalnej wyprzedaży majątku narodowego, także ZIEMI.

    40 mld zł to dwuletni budżet MON odliczając emerytury. Oby nam się nie przydarzyła wojna, bo braknie tych kwot w systemie obrony narodowej. System finansowy jest zły od podstaw. Zbudowano państwo na bagnie fundamentów finansjery, na ruchomych piaskach wciągających cały kraj z narodem na dno. Kiedy daje się ster Balcerowiczowi wg know how z finansjery zagranicznej, to musiało się tak skończyć. Ktoś za to odpowie! W końcu będzie Trybunał Narodowy za lata 1945-89 i 1989-2011.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930