Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
554 posty 42 komentarze

blog Zbigniewa Kuźmiuka

kuzmiuk - Blog ekonomiczno-polityczny

Autostradowa katastrofa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na niecałe 50 dni przed rozpoczęciem Euro 2012 wiemy już dokładnie, że czeka nas autostradowa katastrofa. Żaden z autostradowych ciągów ani z zachodu na wschód (A-2,A-4) ani z północy na południe (A-1) nie będzie przejezdny.

1. Na niecałe 50 dni przed rozpoczęciem Euro 2012 wiemy już dokładnie, że czeka nas autostradowa katastrofa. Żaden z autostradowych ciągów ani z zachodu na wschód (A-2,A-4) ani z północy na południe (A-1) nie będzie przejezdny i co więcej zapewnienie tej przejezdności odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość.

Nie pomogła nawet tzw. ustawa o przejezdności, którą rządząca koalicja PO-PSL przeforsowała w poprzednim miesiącu, zupełnie absurdalna bo wprowadzająca autostradowy ruch samochodowy na plac budowy, że aż wstyd się przyznać, iż była głosowana w Sejmie.

Ale i ona się ostatecznie nie przyda bo są takie odcinki autostrad gdzie jeszcze nie ma do końca przygotowanych nasypów drogowych, a cóż dopiero warstw kruszywa i asfaltu, po których można by się było poruszać.

2. Jest jednak jeszcze inna odsłona autostradowej katastrofy. Sytuacja finansowa firm, które parę lat temu rozpoczęły swoją przygodę z budową autostrad w Polsce.

Jedna już spektakularnie upadła pozostawiając rozgrzebaną budowę (zresztą przejętą od chińskiej firmy Covec, która ponad rok temu zeszła z placu budowy) na autostradzie A-2. To firma DSS, o jej sytuacji finansowej minister Nowak jeszcze 2 miesiące temu wyrażał się w samych superlatywach.

Pozostawiła wielomilionowe zobowiązania i rozsierdzonych podwykonawców, którzy teraz blokując drogi będą dochodzili swoich należności w GDDKiA bo u syndyka nie mają szans, ponieważ wartość majątku firmy jest kilkakrotnie niższa od jej zobowiązań.

Wygląda jednak na to, że ta upadłość to czubek góry lodowej jeżeli chodzi o firmy budujące autostrady w Polsce. Właśnie sąd rejonowy w Poznaniu zwrócił wnioskodawcy wniosek o upadłość likwidacyjną kolejnego potentata Hydrobudowy Polska ale tylko ze względów formalnych. Był to w ciągu ostatnich kliku miesięcy już trzeci wniosek o upadłość tej firmy.

3. Ale i pozostałe firmy budujące autostrady i obecne na polskiej giełdzie jak widać po ich notowaniach, nie mają się najlepiej, co świadczy o tym, że inwestorzy w te papiery zdają sobie coraz bardziej sprawę, że wyszły one na budowie autostrad jak przysłowiowy „Zabłocki na mydle”.

Wartość akcji firm budujących autostrady od momentu podpisania kontraktów z GDDKiA do połowy kwietnia tego roku gwałtownie się zmniejszyła. I tak akcje PBG potaniały aż o 86%, Mostostalu Warszawa o 81% ,Polimexu o 79% wspominanej Hydrobudowy także o 79%, GTC o 72%, co nieodparcie nasuwa wniosek, że akcjonariusze wietrzą już kolejne upadłości.

Tylko jedna firma giełdowa zaangażowana w budowę autostrad czyli Budimex daje sobie jakoś radę, a wartość jej akcji w tym samym okresie nie tylko nie spadała ale wręcz przeciwnie wzrosła o ponad 22%. Ale to firma z olbrzymim doświadczeniem także międzynarodowym budująca autostrady np. w Iraku jeszcze w latach 80-tych.

Jak wygląda w takich warunkach sytuacja finansowa podwykonawców tych wielkich firm, łatwo sobie wyobrazić. Pewnie będziemy się o tym przekonywać na własnej skórze stojąc w gigantycznych korkach na skutek blokad dróg przez nich organizowanych w różnych miejscach w Polsce.

4. Wszystko to ma miejsce w sytuacji kiedy po raz pierwszy w całym ostatnim 20 leciu, zostały spełnione jak się wydawało wszystkie warunki pozwalające na budowę autostrad i dróg szybkiego ruchu.

Były na czas ich projekty, jest prawo pozwalające w stosunkowo szybkim tempie przygotowywać tereny pod budowę dróg, były wreszcie w odpowiedniej wysokości pieniądze pochodzące zarówno z polskiego jak i unijnego budżetu.

Mimo tego mamy totalną katastrofę na budowie autostrad, wielomiesięczne opóźnienia, czasami już bez nadziei na zakończenie budów, niską jakość, co ujawniło się w sposób szczególny po tej zimie, a teraz jeszcze upadłości wielkich firm będących wiodącymi w budowlanych konsorcjach co zapewne spowoduje masowe upadłości podwykonawców.

Dlaczego tak się dzieje i kto do tego doprowadził odpowiedzcie sobie państwo sami.

KOMENTARZE

  • a może jakieś olśnienie w temacie, dlaczego Polakom całkowicie zwisa
    marnowanie ich pieniędzy ?

    To jest niesamowite, im większy szkodnik, tym dłużej trzyma się na stołku.
  • Firma DSS starała się o kredyt w jednym z banków, jakiś czas zanim podjęła się budowy po Covecu
    Wtedy nie dostała kredytu , ponieważ wyszło , że jest bankrutem.GDDKiA z pełną premedytacją zawarła umowę z bankrutem.
  • Autor
    To że tych autostrad nie będzie na Euro to już pewne, ale będą po mistrzostwach. Pewne jest, że powstaną. Bez tego pewnie nie powstały by w ogóle.

    Teraz pytanie do autora, choć nie wiem czy Szanowny Pan czyta te komentarze. Zaryzykuję i może uzyskam odpowiedź:)

    Ile km autostrad zaczęto budować, na ile km umów podpisano, ile km autostrad oddano do użytku (choć te oddane to zasługa poprzedników) za rządów PiS?

    Bardzo jestem ciekawy odpowiedzi Pana Zbigniewa Kuźmiuka a nie innych blogerów czy komentatorów. Dajcie szansę Panu Zbigniewowi.
  • @Andrzejek 11:30:05
    OK, racja, ale Autor omawia sytuację autostrad - że nie powstaną przed Euro i że firmy zbankrutowały. A jeśli ktoś chce napisać artykuł nt. powstania autostrad po Euro i że nie powstałyby pewnie nigdy - to przecież można napisać elegancki tekst na ten temat.
  • Sam pomysł, że kibice będą sie przemieszczać autostradami
    jest i był bez sensu. W takich i nie tylko takich sytuacjach o wiele lepiej sprawdza się transport zbiorowy. Niestety na to nikt ani z lewicy ani z prawicy nie wpadł, a może bał się powiedzieć. Z powyższego tekstu wynika, że ten stan trwa nadal.
  • @Mirnal 13:03:11
    Bo to temat podstawowy, miały bowiem powstać na euro.Jakie szanse są na ich dokończenie po?Pewnie jakiś są , ale wrażenie pozostanie.
  • Autostrady to przerzytek
    Nie rozumiem dlaczego, próbujemy budować tak anachroniczna sieć transportowa jak XX wieczne autostrady.
    Autostrady się budowało za Hitlera, mamy XXI wiek, pora na coś nowocześniejszego.
    Na przykład sieć napowietrznych, zautomatyzowanych kolejek, gdzie jednostki transportowe poruszałyby się po prowdnicach na wysokości kilku metrów, sterowane automatycznie, napędzane elektrycznie.
    Dzięki napowietrzności wyeliminowalibyśmy kolizyjność z pieszymi i zwierzętami. Dzięki sterowaniu automatycznemu możnaby zwiększyć predkość przy jednoczesnym, zdecydowanym podniesieniu bezpieczeństwa (dzięki informacji o prędkości i położeniu pojazdów, możliwe byłoby pokonywanie skrzyżowań z dużo większą prędkością niz obecnie), wyeliminowanie czynnika ludzkiego podniosłoby bezpieczeństwo jeszcze bardziej. Napęd elektryczny to obniżenie kosztów.
    Za pomocą aplikacji w telefonie, przywoływałoby się jednostkę transportową określonej wielkości i klasy, na określoną trasę. Dzięki temu zwolniłyby się nasze garaże i miejsca parkingowe. Nie wylkucza to posiadania własnej kabiny.
    W początkowym okresie, jednostki transportowe byłyby przystosowane do przewozu samochodów, dzięki temu system mógłby się rozwijać stopniowo. Wystarczyłaby jedna nitka tranzytowa i już mogłby z niej korzystać każdy, zamiast jadąc autostradą z wiadomo jaką prędkością, laweta z samochodem sunełaby z prędkością 200km/h, 6m nad ziemią, a wszyscy pasażerowie mogliby drzemać. Setki innych korzyści dopowiedzcie sobie sami. Aby zbudować taki system nie potrzeba żadnych technicznych rozwiązań, które nie istniałyby obecnie.
    Precz z autostradami.
  • @Leszy 13:39:33
    Ortografia to też "przerzytek" ? Czy wzorujesz się na pRezydęcie?
  • All.
    Sam związek przyczynowo-skutkowy : połączenie jednomiesięcznej kopaniny w piłkę z infrastrukturą komunikacyjną, która teoretycznie ma służyć przez dziesięciolecia, świadczy jedynie o całkowitej indolencji wszystkich ekip administracji publicznej w Polsce od minimum ćwierćwiecza.
    Nic nie robiono w latach 90-tych XX wieku a wręcz dekapitalizowano majątek publiczny w tym infrastrukturę, pomimo że i tak przybywało samochodów bez względu na drastyczne opodatkowanie tych środków transportu, a obecnie „na gwałt” buduje się połączenia komunikacyjne pod pretekstem jednomiesięcznej kopaniny i tylko dzięki temu że Europa umie wydrukować swoje pieniądze a Polacy jedynie umieli oddawać i zamykać zakłady produkujące surowce i materiały do produkcji tejże infrastruktury.
  • nie tylko autostrady
    ale i stadiony, miedzy innymi stadion narodowy zalega podwykonawcą 100 mln zł. Czy nie będzie blokady stadionu? Wszystko wskazuje że tak!
  • @Andrzejek 11:30:05
    Andrzejku,
    Budowa autostrad, podkreślam - budowa (w sensie dosłownym) - jest procesem kończącym inwestycję.

    W dużym uproszczeniu proces inwestycyjny (budowa) autostrad wygląda tak:

    Faza przedinwestycyjna – etapy:
    1. identyfikacja możliwości
    2. wstępna selekcji
    3. formułowanie projektu
    4. ocena i decyzja (studium wykonalości – z ang. feasibility )

    Faza realizacyjna – etapy:
    1. negocjacje i zawieranie umów
    2. opracowanie planów obiektów i ich budowa
    3. oddanie do eksploatacji

    W faza przedinwestycyjna trwa ok 5 -6 lat bo:
    - protesty mieszkańców,
    - wykup gruntów
    to najdłuższe etapy. Jest jescze cała masa innych uwarunkowań o których nie wiesz bądź nie chcesz wiedzieć.

    Wszystkie inwestycje autostradowe ralizowane teraz były przygotowane w latach 2002 - 2007. Amen!
  • czy ktos uczony w pismie moze mi wyjasnic
    jak to jest ze cena za nasze autostrady jest jedna z najdrozszych na swiecie, robocizna jedna z tanszych w Europie, a firmy budowlane bankrutuja? To gdzie jest ta kasa?
  • @Ciemny Lud 14:31:45
    Zastanawiam sie ile osob zangazowanych w proces budowy autostrad mialo certyfikat PMP.
  • rezerwa,
    hohohoo, sięgamy do głębokich rezerw ?. Czy jest coś czego nie wiem ?.
  • @yellowfinch1 14:55:26
    Tak się składa, że certyfikaty PMP lub PRINCE2 mogło ich mieć dość dużo bo ministerstwa wydawały na takie kursy/szkolenia kasę. Mieć i wiedzieć po co się ma to już wyższa szkoła jazdy.
  • @yellowfinch1 14:51:17
    "jak to jest ze cena za nasze autostrady jest jedna z najdrozszych na swiecie, robocizna jedna z tanszych w Europie, a firmy budowlane bankrutuja? To gdzie jest ta kasa?"

    kombinuj, kombinuj.. i co to znaczy "bankrutują" trzeba by się wywiedzieć dokładnie:))
  • @Torin 16:36:22
    Przeciez mowie ze nieudaczniki i tchorze .........
  • A może trzeba sobie przypomnieć kto wrobił nas w wyścig pod euro 2012?
    Niejaki Kaczyński?
    Za swoich jeszcze dobrych czasów to JKM określiłto skokiem na kasę i miał rację.
  • @Andrzej Słonawski 15:08:01
    "hohohoo, sięgamy do głębokich rezerw ?. Czy jest coś czego nie wiem ?."

    Owszem, jest. Ano to, że nie stawia się kropki po znaku zapytania :))
  • Racjonalizm | Utopizm
    M.in. konsumpcjonizm pojazdowy nie służy przyrodzie, ludzkości, w tym przyszłym pokoleniom, tylko koncernom naftowym, finansistom, bankierom, fabrykantom, wpierającym to rządzącym, właścicielom mediów, reklamodawcom (odpowiednio: milionerom, miliarderom, multimiliarderom)...
    Za ułamek kwoty przeznaczanej na konsumpcjonizm pojazdowy*, a więc m.in. i utrzymywanie takich b. kosztownych msc tzw. pracy, można utrzymywać byłych pracowników takich fabryk na zasiłku, i przemieszczać się transportem zbiorowym, z o rząd wielkości mniejszymi też negatywnymi tego skutkami dla środowiska, w tym z powodu mniejszej ilości po pojazdowych śmieci.
    *Indywidualny pojazd kosztuje 60-150 tys. zł, jego miesięczna eksploatacja, w tym benzyna, mse parkingowe kosztują (nie licząc kosztów napraw, mandatów) kilkaset zł, a bilet miesięczny na komunikację publiczną kosztuje 60-150 zł; koszty amortyzacji, w tym za budynki, maszyny, utrzymywanie msa pracy w fabryce wraz z wypłatą dla pracownika + zarobek dla fabrykanta + zarobek dla bankiera + rzeczywiste, czyli pełne, całkowite, koszty korzystania z pojazdu kosztują, łącznie, kilkanaście tys. zł miesięcznie, a utrzymywanie na zasiłku byłych pracowników fabryki samochodów kosztuje (z podatków zamiast z ogromnych wydatków na pojazdy) tysiąc kilkaset zł miesięcznie na osobę, i rozkładane jest na setki pasażerów przypadających, statystycznie, na jednego kierowcę i pojazd publiczny (zbiorowy).
    TRANSPORT PUBLICZNY (ZBIOROWY)(szczególnie elektryczna kolej)(w tym przewóz rowerów itp.)(miejski, podmiejski i międzymiastowy) powinien być bez biletowy („bezpłatny”), ale dla niepracujących tylko poza godzinami szczytu (proponuję między godz. 10.00-14.00 i 20.00-06.00). Nie ma obawy, iż pracujący będą nadużywać tego przywileju, gdyż właśnie pracują (i takich ludzi dzięki temu - w tym dochodu - przybędzie). Bezrobotni będą mieli z kolei większą możliwość i motywację do podjęcia - w dodatku legalnej - pracy. Nie jest to żaden luksus, tylko uciążliwa konieczność umożliwiająca funkcjonowanie w współczesnym społeczeństwie.
    Proszę nie protestować twierdzeniem, że nie ma na to pieniędzy. To na budowę ogromnych, zatruwających środowisko fabryk produkujących samochody, kupno setek tysięcy aut (po kilkadziesiąt tys. zł sztuka, by większość czasu stały, zajmując mse, niszczejąc, były okradane, kradzione), koszty ich eksploatacji (miliardy litrów paliwa, koszty napraw, opłaty (w tym parkingowe), policję zajmującą się kontrolą ruchu, wykrywaniem sprawców wypadków, kradzieży pojazdów (więc i wymiar sprawiedliwości, więzienia), budowę i naprawę zwiększonej liczby i bardziej eksploatowanych dróg, autostrad, mostów, pokrywanie ogromnych kosztów leczenia i utrzymywania na rencie ofiar wypadków, skutki skażania środowiska (w tym w wyniku katastrof ekologicznych (ile miliardów kosztowały, jakie straty przyniosły!!)), miliardy pieniędzy na wojsko, konflikty i wojny o ropę, na zysk dla, pożyczających na ten cel pieniądze, bankierów, dla fabrykantów, dla sprzedawców, itp. – są pieniądze?!!
    Takie rozwiązanie zwiększy też szansę pełniejszego wykorzystania możliwości, jakie daje zapewnienie środków do życia w postaci zasiłku, a zmniejszy skutki spowodowane obecnym nieefektywnym (m.in. głównym zajęciem kierowców jest stanie na skrzyżowaniach, w korkach oraz szukanie msa na parkingu), dotowanym, drogim, rabunkowo-spalinowo-degradacyjno-hałasowo-wypadkowo-chorobowym – rozdrobnionym transportem indywidualnym. Zmniejszy się też zanieczyszczenie środowiska (powietrza, ziemi, wody; żywności – a więc zmniejszą się i wydatki na lecznictwo), w tym hałasem. Mniej będzie wypadków, a więcej msa dla pieszych i rowerzystów.
    A dopóki będą odbywać się debaty na ten temat, trzeba zakończyć pogrążanie osób najuboższych wykazujących jednak inicjatywę i wypisywać im kredytowe bilety (w tym miesięczne, kwartalne wraz z ustawowymi odsetkami), zamiast pogrążać ich m.in. karą za jazdę bez biletu – ludzi bez środków finansowych?! – Na kim państwo chce zarabiać, czy jak zdobytymi pieniędzmi pokrywać straty?!

    __________________________________

    Konsumpcyjny; zbytkowy, bezmyślny; szkodliwy; statystyczny „PKB” bardzo szybko ląduje i rośnie... na wysypiskach śmieci! A jego trwalsze postacie (np. samochody, mieszkania) trzeba najpierw, łącznie, z ogromnymi skutkami ubocznymi, w tym wydatkami, za ogromne pieniądze, wybudować, wyprodukować, a następnie, łącznie, z ogromnymi skutkami ubocznymi, w tym wydatkami, na tego kupno zapracować, po czym, łącznie, z ogromnymi skutkami ubocznymi, w tym wydatkami, za ogromne pieniądze, utrzymywać, po czym, po wyeksploatowaniu, z ogromnymi skutkami ubocznymi, „pozbyć się”...!


    http://www.klimatdlaziemi.pl
    Koszt transportu samochodem osobowym jest w rzeczywistości wyższy niż płacą za to użytkownicy samochodów – bezpośredni koszt jednego kilometra jest pokrywany w zaledwie 25 procentach przez użytkownika samochodu, resztę kosztów ponosi społeczeństwo.

    [Np. koszty budowy, utrzymywania dróg, utrzymywania policji, opłacania sądów, utrzymywania więzień z zawartością, koszty wypadków, w tym hospitalizacji, wypłacania chorobowego, rent, skutki katastrof ekologicznych, skażeń, zatruć, w postaci leczenia, utrzymywania na rencie, w tym upośledzonych, chorowitych dzieci, koszty leczenia, utrzymywania na rencie w związku z skutkami hałasów, itp., itd. – red.]


    www.o2.pl | Środa, 15.10.2008 08:10
    GAZETA PRAWNA: 200 ZŁ ZA PRZEJAZD AUTOSTRADĄ A2
    Dziś za przejechanie ok. 150 km fragmentem autostrady A2 z Konina do Nowego Tomyśla zarządzanym przez Autostradę Wielkopolską trzeba zapłacić 33 zł. Podróż z Katowic do Krakowa 60-km odcinkiem trasy A4 pod zarządem Stalexportu kosztuje właściciela samochodu osobowego 13 zł, a przejazd zaledwie 25 km fragmentem autostrady A1 na Pomorzu zarządzanym przez spółkę Gdańsk Transport Company - 3,5 zł. To za każdy kilometr odpowiednio: 22 gr, 20 gr i 14 gr . Na razie minister infrastruktury Cezary Grabarczyk upiera się, że stawka za przejechanie kilometra autostrady budowanej w systemie koncesyjnym w najbliższych latach nie będzie wyższa niż 20 gr oraz 10 gr za kilometr autostrady budowanej przez państwo.
    Eksperci uważają jednak, że to chlubne, ale bardzo mało realne założenie. Nawet dwukrotnego wzrostu opłat za przejazd autostradami nie wyklucza Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych Tor. W 2011 roku ma zostać oddanych do użytku zostanie niemal 500 km nowych autostrad. Jeżeli sprawdzi się czarny scenariusz, to opłata za przejechanie kilometra autostrady budowanej w systemie koncesyjnym wyniesie nawet 40 gr, a w przypadku autostrad ułożonych przez państwo 20 gr. Podwyżki oznaczałyby, że po wybudowaniu całości trasy A2 i A1 kierowca samochodu osobowego zapłaci za te trasy odpowiednio 198,2 zł oraz 169 zł. Podróż A4 spod granicy z Niemcami do granicy z Białorusią może kosztować 146 zł.
    www.gazetaprawna.pl
    Rafał Mościcki
    rafal.moscicki@hotmoney.pl

    www.wp.pl | TV Biznes 2008-10-16 (07:25)
    121 miliardów złotych. Tyle pieniędzy ma przeznaczyć rząd na budowę dróg w najbliższych latach.

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [22.12.2009, 08:56] 3 źródła
    ILE MUSIMY DOŁOŻYĆ DO AUTOSTRAD
    Zapłacisz nawet jeśli nie jeździsz.
    600 mln złotych, tyle rząd będzie musiał dopłacić z budżetu spółkom zarządzającym 300 kilometrami autostrad w Polsce - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". To rekompensata za bezpłatny przejazd ciężarówek z winietami.
    To nie koniec złych wiadomości. W przyszłym roku, a także w latach następnych, z budżetu popłynie do kas autostradowych spółek jeszcze więcej pieniędzy. W 2012 roku nawet 1,6 mld złotych - alarmuje gazeta.
    Zarówno w 2009, jak i w 2010 roku przewiduje się iż całość tzw. systemu koncesyjnego zamknie się wynikiem niekorzystnym dla strony publicznej - przyznaje gazecie Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
    Dlaczego musimy dopłacać z budżetu, skoro pieniądze te powinny pochodzić z opłat wnoszonych przez firmy transportowe, czyli tzw. winiet?
    Eksperci twierdzą, że to efekt złej ściągalności opłat za winiety i winią system wprowadzony w 2005 roku przez rząd Marka Belki.
    Dlaczego do tej pory wystarczało pieniędzy z winiet, a teraz nie? To efekt wzrostu ruchu na drogach (koncesjonariusze dostają tym więcej pieniędzy, im więcej samochodów przejeżdża autostradami) - twierdzą cytowani przez gazetę eksperci.
    Na takim systemie traci państwo, zyskują natomiast Autostrada Wielkopolska SA, Stalexport i Gdańsk Transport Company - czytamy w "DGP".
    Resort infrastruktury zaprzecza. Twierdzi, że wypłaca więcej, bo musi zapłacić odszkodowania
    dla koncesjonariuszy i sfinansować dodatkowe inwestycje, m.in. w przejścia dla zwierząt, do budowy których zobowiązują nas przepisy unijne.
    Efekt? W przyszłym roku o 20 proc. zdrożeją winiety. | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [14.12.2010, 20:07]
    PLAGA BRAKORÓBSTWA NA POLSKICH DROGACH. CO PIĄTA WYMAGA POPRAWEK
    Jeszcze przed oddaniem do użytku.
    Lech Witecki, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, uważa, że poprawek wymaga w Polsce 20 proc. nowych dróg.
    Taki rezultat dały lotne patrole prowadzone przez instytucję - podaje Wyborcza.biz za TVN CNBC.
    Dlaczego w XXI wieku aż co piąta gotowa droga wymaga natychmiastowych napraw jeszcze zanim zostanie oddana do użytku? Jak czytamy, wynika to przede wszystkim z dążenia inwestorów do cięcia kosztów.
    Najczęściej wybierają najtańszych wykonawców, a to musi się odbić na jakości nowo budowanych dróg - wyjaśniał w TVN CNBC Wojciech Malusi z
    Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Budownictwa. | R

    www.o2.pl / www.hotmoney.pl | Wtorek, 11.10.2011 07:31
    SAMORZĄDY TONĄ W DŁUGACH. JEST CORAZ GORZEJ, ZDJĘCIE
    Wydają miliardy na odsetki.
    Tylko w tym roku polskie samorządy na spłatę kredytów (rat kapitałowych i odsetek) wydadzą aż 11,5 mld zł, czyli ok. 6,5 proc. swoich dochodów - pisze "Rzeczpospolita".
    Gazeta informuje, że to efekt zwiększającego się zadłużenia, które w 2011 roku może dojść do 70 mld zł.
    W ubiegłym roku, przy długu 55 mld zł, na jego obsługę gminy i miasta wydały 8,8 mld zł - czytamy na ekonomia24.pl.
    Więcej w "Rz".
    www.ekonomia24.pl

    www.o2.pl / www.hotmoney.pl | Środa, 12.10.2011 21:20
    POLSKIE DROGI BĘDĄ JESZCZE BARDZIEJ DZIURAWE?
    Samorządów nie stać na remonty.
    Polska sieć autostrad powoli staje się prawdziwą siecią. Kto jednak oczekuje nowej jakości także na naszych drogach lokalnych, może się gorzko rozczarować. Niestety, dziur może jeszcze przybyć.
    Dlaczego? Coraz mniej polskich samorządów może sobie pozwolić na inwestowanie w lokalne trasy – alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".
    Jak czytamy, wielu gmin i powiatów nie stać na 70-proc. wkład własny, dlatego w ogóle nie ubiegają się o dofinansowanie remontów dróg. Z danych zebranych przez "DGP" wynika, że liczba wniosków o dofinansowanie inwestycji w trasy lokalne skurczyła się o niemal połowę.
    44-proc. spadek ma bardzo proste wytłumaczenie. Dotychczas, aby otrzymać dotację z budżetu państwa (w ramach narodowego programu przebudowy dróg lokalnych) samorządy musiały wyłożyć 50 proc. wartości inwestycji z własnej kieszeni. Od 2012 roku ma to być aż 70 proc. – czytamy.
    Dominika Reszke
    dominika.reszke@hotmoney.pl

    [Więc trzeba wybudować jeszcze więcej mieszkań, do nich dróg, dzięki czemu zwiększy się PKB, co umożliwi zaciągnięcie kolejnych pożyczek, które umożliwią wybudowanie następnych mieszkań, do nich dróg, co umożliwi... – red.]

    www.onet.pl | 23.01.2012 r.
    CZECHY: 901 WAD NA 9 KILOMETRACH AUTOSTRADY
    901 wad na dziewięciokilometrowym odcinku autostrady reklamują władze Czech u wykonawcy, któremu kilka lat temu zleciły budowę drogi.
    Jak poinformowała czeska Dyrekcja Dróg i Autostrad (RSD), rekordowa liczba usterek dotyczy wybudowanego w 2007 roku fragmentu trasy D47, przechodzącego przez Ostrawę od południowego do północnego zjazdu do miasta. Większość defektów - aż 460 - wykryto w mostach autostradowych, 343 na samej jezdni, a 98 na wielopoziomowych skrzyżowaniach.
    RSD wylicza, że m.in. na jezdni pojawiły się garby, popękał beton, mosty zaciekają wodą i rdzewieje ich konstrukcja, powstały koleiny, wykrzywiły się maszty latarni.
    Budowa kosztowała Czechy 4,3 mld koron (720 mln złotych). Autostradę wykonała czeska filia francuskiej firmy budowlanej Eurovia.
    Autor: KK Źródła: PAP

    www.o2.pl / www.sfora.biz | Sobota 20.08.2011, 18:38
    ZA AUTOSTRADY ZAPŁACIMY DUŻO WIĘCEJ
    I później będziemy po nich jeździć.
    Zmiany wykonawców na budowach autostrad kosztowały już Polaków dodatkowe pół miliarda złotych. To nie koniec, wydatki będą jeszcze większe – podaje rp.pl.
    Koszt? O 20 mln zł więcej niż pierwotnie planowano. Wydatki mogą być jeszcze większe, ponieważ NDI domaga się od skarbu państwa 58 mln zł kary umownej.
    Ale to nic przy odszkodowaniu, którego domaga się Alpinie Bau. Austriacy chcą miliarda złotych.
    Zakończenie robót będzie kosztowało 1,75 mld zł. | TM

    www.o2.pl / www.hotmoney.pl | Poniedziałek, 02.01.2012 08:00
    ZACISKA SIĘ PĘTLA DROGOWEGO ZADŁUŻENIA
    W tym roku drogowa dyrekcja wyda na drogi ponad 25 mld zł, ale długi zaczynają zjadać pieniądze na inwestycje - czytamy w "Pulsie Biznesu".
    System finansowania dróg oparty jest na kredytach i obligacjach - jak uważa Janusz Piechociński, poseł PSL, wiceszef Sejmowej Komisji Infrastruktury - przez to zaciśniemy sobie pętlę na szyi.
    Według niego problem obsługi długów będzie widoczny już w tym roku. Krajowy Fundusz Drogowy zaciągnie kredyty i wyemituje obligacje za 14,7 mld zł. Prawie 3 mld zł pochłonie też obsługa długów już zaciągniętych. Tymczasem planowane na 2012 rok wpływy z opłat od kierowców to tylko 1,1 mld zł - pisze "PB".
    GDDKiA przypomina, że wśród dochodów KFD są również wpływy z opłaty paliwowej - w 2012 roku mają wynieść 3,64 mld zł. Jednak eksperci wprost twierdzą, że spłacanie długów KFD poskutkuje brakiem pieniędzy na wkład własny do inwestycji, które będą realizowane z funduszy unijnych z nowej perspektywy budżetowej na lata 2014-20.
    www.pb.pl
    Rafał Mościcki
    rafal.moscicki@hotmoney.pl
  • Kłamstwo goniło kłamstwo
    Od dawna wiadomo było, że to tak się skończy.
    Chciałbym dzisiaj posłuchać tych wszystkich POlszewickich przedstawicieli, którzy w temacie autostrad od dawna kłamali. Łgali oni rano w południe, wieczorem i w nocy. Kłamali politycy, kłamały media.
    Wszelka krytyka ze strony PiS była określana tak jak np. przez Pawła Olszewskiego jako typowa walka polityczna, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością
  • @Andrzejek 11:30:05
    nie sztuka wybudować autostradę, sztuka zrobić to po przyzwoitej cenie.
  • @Leszy 13:39:33
    Jest nam po drodze!

    http://www.imagic.pl/files//24301/./PNG%20Trakcja%20elektryczna%20zasilana%20pr%B1dem%20z%20pr%B1dnic%20nap%EAdzanych%20turbinami%20wiatrowymi.png

    http://www.imagic.pl/files//24301/./MAGNETYCZNE%20SZYNY.png


    NAJEKONOMICZNIEJSZY ŚRODEK TRANSPORTU: MAGNETYCZNO-PRÓŻNIOWO-TUNELOWY
    Zaletami takiego rozwiązania są: możliwość osiągania b. dużych prędkości, brak hałasu, minimalne wibracje, odzyskiwanie energii hamowania, małe koszty eksploatacji.
    W przypadku zastosowania w transporcie miejskim.
    Pajęczynowa sieć połączeń, składająca się z 2. niezależnych sieci, ma następujące zalety: brak krzyżujących się, w danej sieci, połączeń – co zapewnia prostotę wykonania, obsługi, duże bezpieczeństwo i oszczędność czasu, oraz ułatwia, nawet pierwszy raz korzystającym szybkie zorientowania się w połączeniach, a więc i dotarcie do celu. Można też zastosować pojedyncze tory do ruchu wahadłowego pojazdów – tzn. tam i z powrotem (sieć promienista (zielona)) oraz naprzemiennie kolistego – tzn. co drugi tor w przeciwną stronę (sieć kolista (niebieska)). Zaletą zastosowania torów prostoliniowych jest brak oddziaływania siły odśrodkowej podczas przejazdu, ich prostsza konstrukcja i możliwość osiągnięcia większej prędkości. W razie modernizacji, remontu, awarii dowolnego odcinka przejazdu, można dotrzeć na mse inną trasą. Takie rozwiązanie sprawdzi się szczególnie na dłuższych trasach, jako uzupełnienie innego transportu.

    http://www.wolnyswiat.pl/9h2_pliki/image245.gif
  • Autor
    Nie bardzo rozumiem, dlaczego takie zdjęcie w nagłówku? Piękny most,którego zapewne, żaden polski profesor nie jest w stanie zaprojektować sensownie z kilkuletnią gwarancją. . Pogoń za tytułem i władzą, to jest to. Jakiś tam most tylko przeszkadza.
  • @Łażący Łazarz 20:16:45
    Widzę że Pan Kuźmiuk nie znalazł czasu. Może jutro znajdzie te 30 sekund:)

    "Wszystkie inwestycje autostradowe ralizowane teraz były przygotowane w latach 2002 - 2007. Amen!"

    Ciemny Lud 24.04.2012 14:31:45

    Czyli za SLD i PiS. Z tego co pamiętam to za PiS była forsowana droga przez Dolinę Rospudy. Efekty i drogę donikąd mamy, pomnik głupoty małego człowieka również.

    2002-2007:) ile z tych 5 lat przypada na PiS? Ile to km? Bez Rospudy oczywiście:)

    Nadal liczę na Pana Kuźmiuka.
  • @Andrzejek 20:41:47
    Wbrew medialnej i politycznej nagonce obwodnica Augustowa to była dobrze przygotowana inwestycja. Została zmarnowana szansa i zmarnowane pieniądze przez wspieranych przez wszelkiej maści jewropejcow z PO na czele. Decyzja zaniechania budowy tejże obwodnicy to decyzja czysto polityczna będąca zemstą Platformy za wynik wyborczy na tym terenie.

    A wracając do "ekologów". Czy którykolwiek z ruchów ekologicznych zaprotestował przeciw Nord Stream-owi? Nie! A dlaczego? Bo za to nikt nie płacił!
  • @Andrzejek 11:30:05
    a zadaj Pan sobie pytanie ile km autostrad zbudowano za Hitlera ? Podpowiem , że jeszcze więcej niż za PO. Czy nadal zamierza Pan podążać tą ścieżką retoryczną ?
  • @Andrzejek 11:30:05
    One już raczej nie zostaną ukończone, bo brak pieniędzy, unia nie da, przerzutu tych na kolej zrobić nie można, na kolej wydać także, bo trzeba mieć wklad własny a bankrut zadłużony na ponad 5 mld zł ich nie ma i mieć nie będzie, więc ta dotacja unijna do zwrotu z końcem roku. Dyrekcja Dróg.. szuka kredytów w bankach!!! na dokończenie tych walących się robót, wątpliwe czy dostanie. Konkluzja: te drogi pozostaną w takim stanie jakim są na dzisiaj, czyli nie dokończone, będą popadać w ruinę. No i z 50 tys ludzi z tych budowniczych będzie z braku kasy na budowy na bruku, ich firmy zbankrutują, jak te o których mowa.
  • @Andrzej Słonawski 15:08:01
    Autostrady A2 i A4 popękane, najdroższa w świecie!!! trasa S8 227 mln/kilometr!!! pełna usterek, most na A1 zagrożony zawaleniem, osiadają filary i nie tylko. Wszystko to na niecałe 50 dni do Euro2012. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad tłumaczy się dużą liczbą inwestycji. GDDKiA utrzymuje jednak, że nad wszystkim ma kontrolę. Spękania, które wystąpiły na tym odcinku, nie są usterkami. To spodziewany efekt zastosowanego rozwiązania technologicznego(SIC!!!). Poza tym nie wpływają negatywnie na jakość nawierzchni oraz komfort i bezpieczeństwo jazdy(SIC!!!) Liczne spękania na A2 budzą spory niepokój. Generalna Dyrekcja tłumaczy jednak sprawę w wyjątkowo ciekawy sposób. Nieregularne spękania wynikają z właściwości materiału. Chcemy sprawdzić, które z rozwiązań okaże się trwalsze – mówi Jakubowska, dodając że rozważano ustawienie przy odcinku tablicy „Odcinek eksperymentalny”, aby zabezpieczyć się na wypadek roszczeń odszkodowawczych kierowców.(SIC!!!) GDDKiA zdecydowała się na remont krajowej dwójki ze względu na otwarcie koncesyjnego 105-kilometrowego odcinka A2 z Nowego Tomyśla do Świecka, za który odpowiada Autostrada Wielkopolska. Ten także powstał w technologii betonowej – w tym 19-kilometrowy odcinek z Rzepina do Świecka w identycznej technologii białej nakładki. W obu inwestycjach jako członek konsorcjum pojawił się Strabag. Ale na autostradzie Jana Kulczyka spękania na razie nie wystąpiły(na razie!!!). Liczba prowadzonych przez GDDKiA inwestycji jest tak duża, że Dyrekcja ma problemy z ich nadzorem(tylko 5% inżynierow tam pracuje, reszta to POciotki i znajomi królika). Realizowanych jest 145 kontraktów za rekordową kwotę ponad 55 mld zł. W budowie jest łącznie 1454 km dróg, które mają zostać otwarte do końca tego roku. Zdecydowana większość dopuszczona zostanie do ruchu już po Euro 2012. - "Autostradowa kompromitacja przed EURO-2012" - to nie kompromitacja, tyko planowe działanie idoli "młodych, wykształconych z wielkich miast. Teraz już wiem, dlaczego w Polsce drogi są takie dziurawe."To spodziwany efekt zastosowania rozwiązań technologicznych". Większej bzdury nie można było powiedzieć. A dalsza część tej wypowiedzi ,że "nie wpływają negatywnie na jakość nawierzchni oraz komfort i bezpieczeństwo jazdy" to szczyt głupoty. Gratuluję GDDKiA dobrego humoru i samopoczucia. Najciekawsze jest to, że GDDKiA funkcjonuje od niemal 20 lat (prezesi, dyrektorzy, i cała masa prylowskiej hołoty) i w tym czasie poszło na nich ok 100 mld złotych a autostrad powstało ok 2000 km, wszędzie się kradnie, ale GDDKiA wzorcem niedościgłym! Odcinek eksperymentalny!!! "rozważano ustawienie przy odcinku tablicy „Odcinek eksperymentalny”, aby zabezpieczyć się na wypadek roszczeń odszkodowawczych kierowców"... Bareja by tego nie wymyślił. Może każdą ulicę i drogę opatrzyć taką tablicą? No geniusze po prostu! Ludzie, zerknijcie na ten filmik, bo to jest dopiero drogowy hardcore :)) To Krajowa Jedynka Kraków - Gdańsk!!! http://www.savetubevideo.com/?v=M5haGPFFmt0
  • @ KUŹMIUK
    Mam przeczucie, że jak blokady zaczną zagrażać imprezie to polszewia zorganizuje "zamach terrorystyczny" i propagandowo po-kryje temat blokad. Impreza będzie odwołana właśnie ze względu na terrorystów a nie blokady. Przy okazji wprowadzi się stan wyjątkowy i po-zamyka blokujących, wyśle kopiące przechodniów po twarzach "czajki" po-je-bajki i państwo znów zda egzamin.

    Lemingi dalej będą ujadać na kaczyzm.

    Ps. nie mam myśli samobójczych.
  • @Łażący Łazarz 20:16:45
    "Nie będzie autostrad i może nie być Euro. Wystarczy, że Solidarność i inne grupy zawodowe przyjadą sobie pomanifestować na mecz otwarcia, policjanci zastrajkują, tramwaje staną, a rzecz zostanie zapowiedziana ;-)"

    Wtedy właśnie przyjadą "terroryści" i "wykonają" odpowiednią liczbę ofiar, żeby był pretekst do odwołania imprezy. Po co Polakom mistrzostwa jeżeli i tak kto miał zrobić interes to już zrobił...

    Oczywiście "terrorystów" naśle... PiS.

    Serdeczności
  • @Andrzejek 20:41:47
    No to policzmy stan na koniec 2005 roku: drogi ekspresowe jednojezdniowe 94 km, dwujezdniowe 153,6 km, autostrady 579 km. Stan na koniec 2007 roku: drogi ekspresowe jednojezdniowe 215,7 km (+121,7 km), dwujezdniowe 209,8 km (+56,2 km), autostrady 707,2 km (+128,2 km). http://stadiony.klszarak.org/scc_a_s.swf
  • @Andrzejek 20:41:47
    "Z tego co pamiętam to za PiS była forsowana droga przez Dolinę Rospudy. Efekty i drogę donikąd mamy, pomnik głupoty małego człowieka również."

    To Jędrusiu. biegnij liczyć po-mniki głupoty po-lszewii. A Augustów dalej bez obwodnicy. Powiedz mieszkańcom, że ona była pomnikiem głupoty małego człowieka - zrobisz się tak mały, że znikniesz zupełnie. No chyba, że zaczną Cię bronić nawiedzeni ekolodzy jako niespotykanej formy życia - musisz jednak pamiętać o uprzednim uiszczeniu odpowiedniej opłaty ;-/ żeby nie było jak z gazociągiem północnym - brak opłaty, brak obrony, brak Jędrusia, uboższa biosfera.
  • @Andrzejek 20:41:47
    Pomnikiem głupoty to jesteś ty i Miller podpisujący jewropejski cyrograf nie pozwalający Polsce nic bez jewropejsow zrobić, czyli agendę 2000, sprowadzającą Polskę do kondominium i bantustanu, tępaku forumowy. Poszedl won bezmózgowcu na onety, wp, gazwyb, etc tam możesz szerzyć swe "mudrości" niedorozwoju umysłowy.
  • @Jasiek 11:55:58
    To czego boi się ten kretyński pomiot esesmana i wehrmachtowca Tusk nazywa się ZDRADĄ STANU. W normalnych krajach za coś takiego się wiesza na latarni lub szubienicy, bo na takie coś szkoda kuli i plutonu egzekucyjnego. POgróżki kretyna od dnia poczęcia i matoła mogłyby wywołać strach, gdyby nie fakt, że ubekistan jest w fazie daleko posuniętego rozkładu. Antyterroryści mylą mieszkania i katują niewinne osoby, po autora strony internetowej wyśmiewającej bula wysyła się ABW o 6 rano, w szpitalach brakuje podstawowych leków, a policjanci na ćwiczeniach pchają radiowóż. Nikt cie nie traktuje poważnie matole - przestań się ośmieszać. Jestem gotów do konfrontacji z RYŻYM CHAMEM. Nikt dzisiaj nie da się zastraszyć. Jeżeli władza przekroczy granice wolności to spotka się z odporem. Jak POtomek hitlerowskiego żołnierza, esesmana i wehrmachtowca chce walczyć z Narodem to może się przeliczyć. Polacy mogą nie być tak wyrozumiali, jak wobec Wolskiego vel Jaruzelskiego i Kiszczaka!
  • @Kula Lis 62 12:13:47
    -) Najpierw trzeba wrócić karę śmierci i postawić go przed Trybunał Stanu. A to nie będzie łatwe.
    -) Polacy nie są wyrozumiali dla "Wolskiego". Wmówiono im i podjęto decyzję za nich!!
    -) Pozostaje wyjść na ulicę, przejąć władzę i zrobić porządek.
  • @Jasiek 12:00:13 jaki "doradca" marny nauczyciel fizyki takie bankructwo.
    Były premier Kazimierz Marcinkiewicz był doradcą zbankrutowanej spółki budującej drogi. Chodzi o spółkę DSS (Dolnośląskie Surowce Skalne). Pomimo braku jakichkolwiek doświadczeń w budowaniu dróg, i pomimo wcześniejszych kłopotów finansowych, dostała ona zadanie zbudowania kluczowego odcinka autostrady A2. Niedawno sąd wobec ogromnych długów spółki ogłosił jej upadłość. Wcześniej spółka w dość niejasnych okolicznościach nabyła od państwa dwie kopalnie kruszyw. Minister Sławomir Nowak do ostatniej chwili zapewniał, że perypetie finansowe spółki to pogłoski. Kłopoty DSS pociągnęły za sobą trudności dwóch innych spółek związanych z budową dróg.

    W najbliższych dniach tematem oddzielnej sensacji stanie się osoba doradcy tej firmy. Jest (był?) nim były premier Kazimierz Marcinkiewicz. To być może klucz sukcesów spółki DSS, która pomimo perypetii finansowych zawierała kolejne umowy z polskim państwem. Marcinkiewicz występuje jako lobbysta korzystając ze znajomości z obecnymi kręgami rządowymi - po roku 2007 sukcesywnie zbliżał się do obozu PO.

    Swoje związki z DSS polityk zawdzięcza zapewne poprzedniemu jej prezesowi Janowi Łuczakowi, który zmarł w październiku zeszłego roku. Łuczak, związany kiedyś podobnie jak Marcinkiewicz z ZChN, był przyjacielem byłego premiera.

    W roku 2004 Jarosław Kaczyński zakazał członkom kierownictwa PiS kontaktów z Łuczakiem, ze względu na dawne zarzuty wobec tego przedsiębiorcy (kojarzono go ze zbyt gorliwym lobbingiem na rzecz firm komórkowych). Prasa (głównie tygodnik Wprost) twierdziła, że biznesmen finansował Marcinkiewiczowi wakacje. Sprawa wzbudziła kontrowersje, gdy polityk ten zostawał premierem. Ostatecznie przekonał on Kaczyńskiego, że to tylko plotki.

    Burza wokół DSS może zaszkodzić przyszłym ewentualnym planom politycznym Marcinkiewicza (gdyby chciał kiedyś do polityki wracać). Może też wzbudzić kontrowersje wokół jego lobbingowej aktywności.

    Śledźcie państwo prasę w najbliższych dniach pod tym kątem. Według naszych informacji - pojawią się konkretne faktury, płacone także w czasach, gdy firma upadała. Faktury opiewające na dziesiątki tysięcy złotych.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031